Zaległości

Zaległości

Kochani, to już pewne - zarówno FB jak i Instagram maksymalnie mnie rozleniwiły :/... wszystkie serwisy społecznościowe opierające się tylko na dodawaniu zdjęć są tak bardzo "podręczne"...z kolei prowadzenie bloga - o czym już pisałam - to pracochłonne i wymagające zajęcie. Dzisiaj chciałam pokazać meble, które skończyłam jakiś czas temu ale jeszcze nie prezentowałam ich na blogu, a tylko na wyżej wymienionych portalach. Niektóre z nich są naprawdę warte pokazania. Tak więc zaczynam:) Kredens nadal jest dostępny :) Komoda i fotel mają już swój nowy dom. Serdeczności!!! ...
Read More
Po angielsku…

Po angielsku…

Halo, halo:) minęły wieki od mojego ostatniego wpisu...a tyle miałam pokazać! i meble i remont...eh.... Florcia właśnie zasnęła, więc mam chwilę żeby po długiej przerwie napisać choć parę słów. Remont naszej klatki schodowej skończył się pomyślnie..... w sierpniu. Obiecałam zdjęcia, więc (przepraszam, że dopiero trzy miesiące później) prezentuję Wam efekty: Białe schody. Strzał w kolano przy  dwójce małych dzieci? wcale nie. Choć zewsząd słyszałam, że będą się bardziej brudziły. Brudzą się przecież tak samo, przy ciemnych jest to po prostu mniej widoczne...ale jak to w moim przypadku bywa i tym razem strona wizualna wygrała nad praktyką. Chciałam żeby były całe białe, nawet jeśli oznacza to,że będę za pan brat z mopem ;) Tapeta jest bardzo wyraźna, dlatego na ścianach nie ma już żadnych dodatkowych ozdób. Kryształowy żyrandol wystarczy. Trochę angielsko, prawda?  Odnowiliśmy jeszcze łazienkę, ale fotorelacja w kolejnym poście (mam nadzieję, że jeszcze w tym roku:) Z meblowych nowości na dzień dzisiejszy - stara, secesyjna komoda. Początkowo była goła. Nakleiłam ornamenty na szufladach i nóżkach, mocno spatynowałam...
Read More
Duża rzecz

Duża rzecz

Kochani, działo się, działo! remont był, urlop był, choroby też niestety były. Tak to w życiu bywa, jak mawiał mój kolega - raz na wozie raz w nawozie. Na lato w tym roku nie możemy narzekać, doprawdy nie pamiętam tak ciepłego Bałtyku, nie wspominając o wysokiej temperaturze wody w jeziorze. Na wspinaczkę górską jednak chyba trochę za gorąco, zresztą dopóki latorośl najmłodsza nie podrośnie nie ma szans na górskie wędrówki.  Przyznam, że w taki upał praca nad stylizacją mebli to ogromne wyzwanie. Oczywiście meble cały czas powstają, choć ostatnio nieco zwolniłam tempo. Perełka poniżej, to eklektyczny kredens z końca XIX w. Praca nad nim trwała dość długo,ale wyjątkowe rzeczy wymagają szczególnej uwagi.             Serdeczności Kochani!!!...
Read More
Żar

Żar

Dzień dobry Kochani, taka niedziela z słońcem za oknem i wysoką temperaturą to ja rozumiem:) Choć jakiś czas temu żar lał się z nieba i dookoła słyszałam tylko "co za duchota, co za upał" to muszę powiedzieć, że nie przeszkadzało mi to ani trochę. W Polsce mamy tak mało słońca i gorących dni, że należy chwytać każdy jego promień, ładować akumulatory na szare dni. Może i rzeczywiście pracuje mi się wówczas gorzej, meble czekają na swoją kolej, ale ja udaję że mam wakacje...:) Wieczorami  i w te chłodniejsze dni udało mi się jednak skończyć dwa niesamowite meble. Niesamowite, bo bardzo oryginalne w swoim kształcie i pamiętające gorące lata sprzed wielu, wielu, wielu lat :) Sami oceńcie  Teraz uciekam, bo to niedopuszczalne spędzać czas przed komputerem w taki piękny dzień. Serdeczności!!!...
Read More
Sekretarzyk majowy

Sekretarzyk majowy

Witajcie po dłuższej przerwie, mam nadzieję że pierwsze dni pięknej pogody dały  Wam porządnego powera! Co by nie mówić, nie ma piękniejszej pory od wiosny i miesiąca niż maj. To jest właśnie ten moment, na który czekam cały rok ???? Co prawda zaczął się zupełnie nie po mojej myśli, ale mam nadzieję że idzie ku dobremu ???? Tymczasem w Ma Maison….   Serdeczności!!!...
Read More
Nareszcie są!

Nareszcie są!

Kochani w Ma Maison nareszcie pojawiły się długo wyczekiwane francuskie fotele typu bergère.  Tapicer miał przy nich sporo pracy (te wszystkie pikowania, zakładki), ja zajęłam się elementami drewnianymi. Fotele typu bergère mają swoją długą historię i przechodziły ogromną ewolucję. Pierwotna forma mebla pochodzi z około 1720 roku i miała za zadanie pomieścić modną wówczas suknię z obszerną krynoliną. Dlatego berżery posiadają szerokie i głębokie siedzisko oraz nieco cofnięte podłokietniki. Nogi są niższe niż u innych foteli. Przy produkcji używano zazwyczaj drzewa bukowego, orzechowego lub mahoniowego.Dzięki niezwykłemu komfortowi idealnie sprawdzała się w salonach przed kominkiem. Z tego też względu komfortowe berżery, nazywane były też fotelami do konwersacji.   ....choć nie wiem czy "fotele do konwersacji" to odpowiednia nazwa. Są tak wygodne, że oko samo leci.... naprawdę sprawdziłam, doświadczyłam ;) "fotele na, krótką drzemkę" bardziej do nich pasuje :) Serdeczności Kochani!!!...
Read More
Cisza

Cisza

Dzień dobry, Sobotnie popołudnie. Doprawdy cenię sobie ten moment - Kajetan u dziadków, Lola ma popołudniową drzemkę, Bartek w pracy. Zupełna cisza, rzadkość w naszym domu. Niegdyś niedoceniana, teraz wyczekiwana i wytęskniona - cisza. W pracowni czeka na mnie sporo pracy, ale najpierw muszę odkurzyć bloga - mam kilka nowych rzeczy do pokazania. Do pracowni pójdę jak wróci Bartek, zajmie się dziećmi, a dopóki jest cicho -wykorzystam to, wypiję ciepłą kawę i napiszę zaległy post....aż mnie dreszcz ze szczęścia przeszedł:) Mam 40 minut, właśnie tyle trwa Loli drzemka. Jestem totalnie wkręcona w robienie jaj wielkanocnych.Jednak dzisiejszy śnieg za oknem zupełnie popsuł jajkowy klimat, więc na chwilę wracam do mebli. W galerii jest nowa komoda. Jestem z niej bardzo zadowolona. Zupełnie zwykły mebel, a w nowym  kolorze wygląda wyjątkowo. Przydymiona - jak poprzednia toaletka. Spodobał mi się ten efekt, więc zrobiłam świeczniki.  Zarówno komoda jak i świeczniki dostępne w Ma Maison.       Wracając do jaj wielkanocnych, mój czterolatek powiedział że brzydszych jaj nie widział...Dobrze...
Read More
Przydymiona

Przydymiona

Dzień dobry Kochani, właśnie skończyłam toaletkę, o której wspominałam w poprzednim poście. Moja mama uwielbia gdy stylizowane przeze mnie meble są "przydymione"  (czyli po prostu dość mocno patynowane). Tak więc jest zachwycona toaletką, którą przydymiłam i to dość ostro ;)  Teraz niestety znowu zapowiada się dłuższa przerwa w blogowaniu bo dziecię mi się rozchorowało. Serdeczności!!!...
Read More
Leń

Leń

Dzień dobry pierwszy raz w tym roku:) Nie wierzę, że mamy końcówkę stycznia a ja dopiero teraz piszę pierwszy post w tym roku. Tak to niestety bywa... Napisanie posta wcale nie jest takie proste. Dlatego coraz częściej przerzucamy się na FB czy Instagram. Tam wrzucasz zdjęcie i sprawa załatwiona - ono mówi samo za siebie. Choć przyznam, że czytanie blogów o różnej tematyce sprawia mi ogromną frajdę, a gdy jeszcze do tego dochodzi oglądanie zdjęć to już w ogóle pełnia szczęścia. Dlatego też zakasam rękawy i piszę.... W kwestii mebli początek roku zaczął się bardzo spokojnie. Nie ruszyłam z kopyta - powiedziałabym raczej, że dopiero zaczynam się rozpędzać. Dopadł mnie leń...Może to zmęczenie spowodowane sprawami rodzicielskimi, a może brak słońca i szara codzienność, ale cierpiałam na chwilowy brak weny i chęci... Zaczynam jednak wracać na dobre tory, już widzę światełko w tunelu :) skończyłam właśnie dwie komody i  pracuję nad toaletką.     Obmyślam plan wymarzonego remontu klatki schodowej!!!:) ruszamy wiosną i oczywiście w głowie pomysłów...
Read More