Hello May!

Hello May!

Witajcie po raz pierwszy w maju :) w moim ulubionym miesiącu. I choć w ostatnich dniach pogoda była raczej jesienna to mam nadzieję, że druga połowa miesiąca wszystko nam wynagrodzi. Dla nas ten majowy czas jest szczególny, bo poza licznymi świętami mamy swoje własne - rocznicę ślubu. Są jeszcze moje urodziny - ale kto by tam liczył ;). Tak szczerze mówiąc to mam trochę przekichane. Wiedzą to Ci, którzy mają urodziny w Boże Narodzenie - jeden prezent mniej. Dlatego Mężu mój, jeśli to czytasz to wiedz, że jednym prezentem dwóch jubileuszy  nie obskoczysz;) W tych majowych okolicznościach powstały właśnie trzy stoliki. Dopiero dzisiaj pogoda pozwoliła mi na zrobienie kilku zdjęć. 1.Powabny Ludwik :) 2. Oryginalna Rafia   3. Kształtny Szaruch   Każdy z nich bardzo oryginalny, o nietypowych kształtach. Mi do gustu przypadł zwłaszcza ten z rafią.  Serdeczności!!! Ps. szykuję niespodziankę :)...
Read More
Kredens wiecznie żywy

Kredens wiecznie żywy

Kredens, jak mówi Wikipedia :) to "znany już od początku XV wieku jako mebel skrzyniowy służący do przechowywania sprzętu stołowego. Trzymano w nim także zamknięte potrawy, sprawdzone jako nie zatrute – uwierzytelnione, z czym łączy się źródłosłów jego nazwy (łac. credo – wierzę)". Z czasem kredensy zaczęły przybierać różne formy, bogatsze, bardziej rozbudowane. Trzeba przyznać, że kredensów nigdy dość. Nawet kilka stuleci później nadal goszczą w prawie każdym domu, przybierając najróżniejsze formy. I ja,  gdybym mogła wstawiałabym kredens do każdego pomieszczenia. A gdybym tylko miała dużą łazienkę....yyyyymmmm.....:) W związku z tym, że kredensów nigdy dość w Ma Maison pojawił się właśnie kolejny, jeszcze ciepły :)   Kochani, przed nami długi weekend, życzę Wam zasłużonego wypoczynku i choć trochę słońca :) Serdeczności!!!...
Read More
Czas.

Czas.

Nic tak szybko nie ucieka jak czas - chyba już to pisałam. Znowu jednak naszło mnie na taką refleksję. Dzisiaj dowiedziałam się, że dziewczynka którą jeszcze wczoraj uczyłam angielskiego  właśnie kończy 20 lat (Sto lat Kinga!:)). Jak to możliwe? Jak to możliwe skoro to ja jeszcze wczoraj miałam 20 lat!...jak to możliwe skoro 45 minutowa lekcja trwała całe wieki? Teraz chciałoby się zatrzymać czas. Przynajmniej niektóre momenty. Zegarowi mówię stop jeśli chodzi o dzieciństwo Kajtusia i Florci :)     Serdeczności Kochani! :)    ...
Read More
Kolejny szaruch :)

Kolejny szaruch :)

Halo, halo:) przygotowania do świąt idą pewnie u Was pełną parą:) zastanawiam się nawet czy ktoś tu teraz zajrzy...  No to się na odgrażałam w poprzednim poście, że robię sobie przerwę od bieli i szarości...! i co z tego wynikło :) spójrzcie sami   No więc właśnie :) I na tym koniec. Teraz pędzę stroik Wielkanocny robić, dopóki Florcia śpi - trzeba wykorzystać każdą sekundę:) Do szybkiego usłyszenia! Serdeczności!!!...
Read More
Wiosna ma swoje prawa :) …i NOWY ADRES BLOGA

Wiosna ma swoje prawa :) …i NOWY ADRES BLOGA

  Dzień dobry wszystkim!:) naprawdę nie wiem czy to za sprawą wiosny czy Florci ale naszło mnie na kolory !  Odstawiłam na chwile biele i szarości.   A zaczęło się od chlebaka....Niby zwykły chlebak....ale ile w nim serca! doprawdy wiem o czym mówię :) Prawda S.?       Tak mnie zauroczyły  miętowe i różowe odcienie że musiałam wykorzystać je w szerszej perspektywie. I oto są: TADDDDAAMMMM!!!         Trzy, drewniane i mega wygodne krzesła. Naprawdę cieplej na sercu patrząc na nie:) Z ogłoszeń bardziej przyziemnych: od kilku dniu funkcjonuje nowy adres bloga: www.mamaison.com.pl Dzisiejszy wpis jest pierwszym postem, którego piszę na wordpressie. Działam po omacku, więc wybaczcie wpadki :) Uciekam już, bo bądź co bądź mam w domu 24 dniowego bączka. A kiedy to wszystko zmalowałam? :) Serdeczności Kochani!   ...
Read More
F.

F.

Halo, halo Kochani! Dzisiaj z innej bajki.....chciałam się podzielić radością przeogromną :)))) Od tygodnia jest już z nami córa wyczekiwana:) Poznajcie się proszę... Oto Florentynka :)   Kajetan niczym kwoka na grzędzie nie odstępuje Florci na krok :)   Serdeczności moi Drodzy!!! Niebawem wrócę :)     Ps. Kochani, miesięcznik Moje Mieszkanie, na którego łamach mogłam gościć we wrześniu 2016, organizuje konkurs na Kobietę z pasją 2016. Cieszę się bardzo, że mogę brać w nim udział. Głosować można tutaj  Będzie mi bardzo miło jeśli zechcecie oddać na mnie swój głos. ...
Read More
Ostatni post…

Ostatni post…

Kochani, dzisiaj wrzucam ostatni post - chwilowo oczywiście. Ostatni post przed wielką zmianą w naszym życiu:) Tak się porobiło, że muszę trochę poodpoczywać w szpitalu. Nie chciałam jednak tak bez słowa... W ostatnim czasie przy stylizacji mebli korzystałam głównie z pomocy najbliższych, fach już mają w rękach:) Ja głównie siedziałam na krzesełku i bacznie pilnowałam, radziłam. Jak dobrze móc na nich liczyć! Najświeższy mebel, który trafił do Ma Maison to ogromny, drewniany stół. Trochę rustykalny ze względu na blat, który został porządnie wyszczotkowany. Stół posiada szufladę, przez co przypomina mi stary stół mojej prababci,  który nadal jest w użytkowaniu :)                       ...
Read More
Szafirowe krzesło

Szafirowe krzesło

Halo, halo :) Pędzę, żeby pokazać Wam nowy mebelek, który robiłam jednym tchem:) Dosłownie:) Uwielbiam chippy look! a gdy jeszcze znajdzie się osoba, która podziela moją pasję i da upust wyobraźni to jestem w siódmym niebie:) I tak z potrzeby koloru, stylu i pasji skończyłam szafirowe krzesło:) Dzisiaj tak bardzo spontanicznie i na szybko. Miłego weekendu! Serdeczności!!! ...
Read More
Blue Monday???? A gdzie tam … :)

Blue Monday???? A gdzie tam … :)

Halo, halo! Blue Monday (smutny poniedziałek) - określenie najbardziej smutnego dnia w roku. Jest nim podobno właśnie trzeci poniedziałek stycznia, czyli dzisiejszy dzień. Ustalono to na podstawie wzoru matematycznego, który brał pod uwagę czynniki meteorologiczne, psychologiczne i ekonomiczne. No a skoro wzór matematyczny mówi, że mam być dzisiaj smutna....to chyba go nie posłucham:) Choć matematyka królową nauk! Od rana dostałam jednak optymistycznego smsa, z jakże optymistycznym obrazkiem(nieco szowinistycznym:) ) "To będzie dobry dzień" . I tak, tego się trzymam!:) Tymczasem Kochani, do wybuchu zostało 8 tygodni. Po tym okresie (mam nadzieję, że nie dłuższym) zostanę mamą po raz drugi:)))) Długo trzymałam język za zębami, no nie? Czuję się już coraz gorzej, tu mnie boli, tam ciągnie, ciężko tak......To nic. To nadal będzie Happy Monday, dobry dzień! Nie wygra ze mną matma:) Maluję już coraz mniej, z  większą pomocą bliskich. Dzisiaj do galerii trafiła jednak piękna bieliźniarka, którą chciałam Wam koniecznie pokazać. Światło kiepskie (jak to w Blue Monday ;) ) i nie do końca...
Read More