Świecznik ścienny po raz setny :)

Co ja zrobię, że uwielbiam je robić…. zauważyłam, że świecznikowy szał dopada mnie właśnie w okolicy jesieni, rok temu było dokładnie to samo. Pewnie brak słońca i chęć jakiejkolwiek namiastki ciepłego światła wciąga mnie w ich tworzenie:)  Poniżej świecznik numer…było ich tyle, że sama już nie wiem który……:)


….wiecie, że w domu nie został mi żaden? Sama musiałam sobie kupić, słowo!

Nie chcę zapeszać, ale ostatnio jestem bardzo regularna w blogowaniu :))) (hip hip hurra!)

Świecznik dostępny tu i tu 🙂

Serdeczności!!!

6 Replies to “Świecznik ścienny po raz setny :)”

  1. To prawda, że w okolicy świąt mamy chyba wszystkie najwięcej chęci do tworzenia nowych rzeczy – Twój świecznik wygląda oryginalnie i bardzo mi się podoba – pozdrawiam Malwinko serdecznie

  2. Piękny świecznik 😉 Na pewno musi tworzyć bardzo klimatyczne oświetlenie wnętrza.

  3. Podzielam Twoje zamiłowanie do świeczników wszelkiego rodzaju, miło, że częściej zaglądasz na bloga.
    Pozdrawiam.:)

  4. wow jaki stylowy, masz wyobraźnię 😉

  5. Jak to było o tym szewcu? To widocznie prawda. 🙂 Może i kolejny, ale co jeden to piękniejszy. 🙂 Cudne wszystkie 🙂

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: