Świecznikowy szał II

Halo, halo!

rok temu o tej właśnie porze przeżywałam świecznikowy szał!:) szał tworzenia świeczników ściennych, różnych, przeróżnych. Nie wiem dlaczego przestałam, bo wyglądały pięknie. Na szczęście teraz przesympatyczna Pani zamówiła jeden i przypomniała jak wielką frajdą jest ich tworzenie, jakie zjawiskowe potrafią być. 
Po długiej przerwie, przedstawiam Wam kolejny świecznik 


W tej chwili pracuję nad krzesłami. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będę mogła Wam je pokazać. 
A teraz przede mną kilka dni nad morzem 🙂 Podobno jesienią i wiosną można złapać najwięcej jodu. 



I jest jeszcze coś……….wkrótce zaczynam pracę nad swoją małą galerią (uśmiecham się nieśmiało). Przede mną bardzo długa droga. Pewnie nie raz pęknę i będę chciała wszystko rzucić w cholerę….ale jeśli wszystko się uda będzie pięknie i nietypowo. Proszę , trzymajcie kciuki:)



Serdeczności!!!

Zapraszam do Ma Maison 

5 Replies to “Świecznikowy szał II”

  1. Rób je, Kochana, bo są zjawiskowe. 🙂
    Wyjazdu zazdroszczę, bo nie byłam w tym roku, a morze bardzo kocham… "Zajoduj" ile się da. 🙂 Buziaki serdeczne. 🙂

  2. Genialny! Bardzo mi się podoba!

  3. Świetny! Udanego wyjazdu nad morze! Odpocznij i nazbieraj siły do pracy:) Pozdrawiam Ala

  4. Śliczny świecznik 😉

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: