Najmilszy sercu, cz. II

Pokój. Wyjątkowy.

Dużymi krokami zbliżamy się do końca remontu. Ściany pomalowane, podłoga zmieniona. Okiennice wiszą. I to okiennice najbardziej cieszą nasze oko. Inspiracje zaczerpnęłam od Jerzynki z bloga http://wietrzneprzemeblowania.blogspot.com . Bardzo podoba nam się efekt końcowy upiększonego okna, mam nadzieję że Wam także.

Póki co wersja na surowo:) 
Zapewniam jednak, że przyjdzie czas na dodatki 🙂

Sufit pokoju stanowią białe deski, ściany pomalowaliśmy na kolor, hm….nie pamiętam, bo nazwa była kosmiczna a jest to po prostu jasny beż 🙂 Podłoga w kolorze szaro – brązowym ze zdecydowaną przewagą szarości.

Kajetanowa komoda stoi już na swoim miejscu. Pusta ściana nad nią zmobilizowała mnie do zrobienia półeczki. Póki co jest jeszcze pusta, ale na pewno zapełnimy, zapełnimy 🙂
Komoda, okiennice i półka postarzane tradycyjnym shabby.



Niedługo zdam relacje z kolejnych pokojowych rewolucji.
 Serdeczności! 

7 Replies to “Najmilszy sercu, cz. II”

  1. Pokój zapowiada się fantastycznie a okiennice-rewelacja!

  2. Będzie bajkowy pokój:)))Zawsze mnie zadziwia ile okiennice dodają uroku! A ja mam tyle rzeczy do zrobienia i nie mogę się zmobilizować do pracy. Pozdrawiam

  3. Zapowiada się bardzo ładne pomieszczenie ;]

  4. Ciekawie to wygląda, kojarzy mi się tak morsko, sama nie wiem czemu, ale mam wrażenie, jakby za tym oknem roztaczało się morze (a nie widoczne na zdjęciu korony drzew). Czekam na relację z dalszych przemian.

  5. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Pokoik wygląda bardzo delikatnie i świeżo. Okiennice boskie!!! Oczywiście podziwiam Twój talent.
    Pozdrawiam-Dominika.

  6. Super pomysł z tymi okiennicami….Pa….

  7. wszystko wygląda fantastycznie a takie okiennice to moje jak narazie nie spełnione marzenie 🙂

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: