W mojej magicznej kuchni…

…..wszystko się zdarzyć może, same zmyślają się historie, 
sam się rozgryza orzech.” 

Chyba jestem z niej dumna….
Tak, z całą pewnością jestem 🙂


 A tu co? Malwina królową kuchni? aj, tam 😉 


Na stół i krzesła czekałam i czekałam i czekałam……strugali go może 😉


Żyrandol kupiłam w super cenie w komisie meblowym, niestety komis już zlikwidowano
i teraz nie mam gdzie szperać


Pierwsza myśl: ” Na pewno nie zostanę fotografem”
Druga myśl: „Muszę wyprać zasłony”

Dobranoc!

7 Replies to “W mojej magicznej kuchni…”

  1. Półka z filiżankami boska

  2. Jestem pod wrazaniem!! Piekna , duuuuza kuchnia jak z obrazka. Ogladam uwaznie wszystkie detale w Twojej kuchni, sa przepiekne:))Zachwycil mnie w szczegolnosci dekor na pochlaniaczu pary, meble kuchenne, zaslonki okienne, zegar, obrazki na scianach… i wiele wiele innych akcentow! i winko czerwone jest :)) Super:) Mam zapytanie, czy te obrazki na scianie przy zegarze sama wykonalas (decoupage?)? czy szyjesz? oraz jaka jest historia mebli w kuchni ? 😉 pozdrawiam cieplutko:)

  3. Fajnie u Ciebie, kuchnia w moim klimacie:) Jestem pierwszy raz i już mi się podoba, pozdrawiam ciepło

  4. Dziękuję:)Kuchnia to moje miejsce w domu:)Zapraszam częściej:)

  5. Sliczna kuchnia 🙂

    Dzis odkrylam Twojego bloga i na pewno nie raz tu jeszcze zawitam 🙂

  6. Bardzo ładna kuchnia 🙂 klimat jak w sielskim, wiejskim domku 🙂

  7. Piękna kuchnia 🙂

    a komis nie zlikwidowali tylko przenieśli 🙂 też myślałam ze już go nie ma 🙁 rozejrzyj się w okolicach starego młynu 🙂

    Justiii

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: