Nowa odsłona salonu

Nowa odsłona salonu

Halo, halo czy ja w ostatnim poście pisałam, że w tym roku ominie mnie urlopowy wyjazd? tak też myślałam, ale na szczęście spędziliśmy rewelacyjny tydzień na Mazurach (na marginesie bardzo polecam Wam hotel Solar Palace w Mrągowie z niesamowitym, bajkowym wręcz ogrodem ) Niestety wszystko co dobre szybko się kończy i trzeba wrócić do rzeczywistości....zresztą rzeczywistości, którą bardzo lubię więc nie ma co narzekać :) Jesteśmy właśnie w trakcie ogarniania własnego ogrodu, wiele pracy za nami, łącznie z wymianą kostki. Teraz pozostały najprzyjemniejsze kwestie czyli wybór detali. I tak poszukuję właśnie lamp ogrodowych. Może trafi się jakaś perełka:)        Poniżej przedstawiam Wam efekty mojej ostatniej pracy - metamorfoza salonu cioci (wg Jej projektu) :) konsolka witrynka stoliczek stół kredens Kredens był baaaaaaaaardzo pracochłonny, ale za to jaka satysfakcja po jego ukończeniu! Jest wyjątkowy. Co sądzicie o shabby chic w takim wydaniu i w takich kolorach? Serdeczności! ...
Read More
Która?

Która?

Halo, halo jak się macie? końcówka zimy zawsze daje się we znaki, ale spokojnie już z górki...już za chwilę, za momencik.... Mnie nadal pochłania praca przy jednym zleceniu, mam nadzieję, że niedługo będę mogła pokazać Wam parę fotek.  Ostatnio powstały do gabinetu (tak, tak jest to gabinet) dwie witrynki. Lekkie, ludwikowskie. Jedna w wersji kremowej, druga w kolorze szaro-kremowym. Oceńcie sami. Która bardziej przypadła Wam do gustu? Nie udało się niestety zrobić żadnej aranżacji, witrynki są więc sauté :) Serdeczności!!!:)   ...
Read More
Na chorobę Ci….

Na chorobę Ci….

Wiem, wiem nie było mnie tu długo. Przepraszam Was bardzo.Nie wynika to z mojego znudzenia blogiem czy leniuchowania.....od miesiąca walczę z chorym gardłem. Pani laryngolog zakazała (do momentu zupełnego wyleczenia) pracy w kurzu (szlifowanie) i w jakichkolwiek chemikaliach (farby, lakiery, rozpuszczalnik itd.). Tak więc muszę trochę przystopować.  W mojej małej pracowni czekało na mnie jednak trochę pracy i musiałam zadziałać. Na całe szczęście mój tata i B. zaangażowali się w pomoc:) Tata ładnie wyszlifował, B. wszystko zmontował, a ja tylko upiększałam:)  I tak zrobiłam, o przepraszam, zrobiliśmy witrynkę:) ...i z filtrem rustykalnym Witrynka jest teraz własnością cioci. Zagościła u niej w kuchni razem z małą zieloną szafeczką. O ile zrobienie witrynki nie było trudne to przerobienie szafki wykonanej z mdf kosztowało mnie trochę pracy i nerwów. O wiele łatwiej pracuje się z drewnem. Muszę jednak przyznać,że jak na mdf wyszła całkiem nieźle. Zresztą sami oceńcie. Pochwalę się nowym zakupem:) Ot, dwa świeczniki. Od dawna o takich marzyłam, miałam nawet zrobić,ale jakoś nigdy nie było po drodze....
Read More