Z kuchni na salony

Halo, halo na całe szczęście sierpień za nami. Był to wyjątkowo pechowy miesiąc. W zasadzie nie tyle pechowy co chorowity. Dopadła nas zmora niezdrowa i nie chciała odejść przez kilka tygodni, nawet szpital zaliczyliśmy….ale lepiej nie pamiętać złego. Już jakiś miesiąc temu przez moje ręce przeszły meble jadalniane, konkretnie stół i krzesła. Tak wyglądały przed. […]

W mojej magicznej kuchni…

„…..wszystko się zdarzyć może, same zmyślają się historie,  sam się rozgryza orzech.”  Chyba jestem z niej dumna…. Tak, z całą pewnością jestem 🙂  A tu co? Malwina królową kuchni? aj, tam 😉  Na stół i krzesła czekałam i czekałam i czekałam……strugali go może 😉 Żyrandol kupiłam w super cenie w komisie meblowym, niestety komis już zlikwidowano […]