Małymi krokami…

Małymi krokami…

...wracam do blogowego świata :) Póki co nie dam rady rzucić się na jakieś większe przedsięwzięcie, ale nie od razu Rzym zbudowano:) Dzisiaj mam do pokazania trzy skrzyneczki. Skrzyneczki, ba duże skrzynki!:)  No i moja faworytka :) dość mocno postarzana, srebrzysta Jeszcze trzy świeczniki zrobione ze starych kwietników... i na tym koniec. Ps. Kajetan w tym tygodniu kończy trzy miesiące:) Serdeczności! ...
Read More
Małymi krokami…

Małymi krokami…

Oj, dopadła mnie zmora niezdrowa i męczyła prawie dwa tygodnie -  a przy tym utrata głosu! jednym z zaleceń lekarza było "Nie mówić, oszczędzać struny głosowe". Jak tu mówić skoro boli? i jak żyć nic nie mówiąc??? W związku z moją niedyspozycją fizyczną mam ogromne zaległości w swoich robótkach. Ubolewam strasznie, ale ba! takie życie. Powoli wracam do żywych, a oto dowód:) -skrzynka- Mam nadzieję, że niebawem uda mi się pochwalić czymś większym:) Serdeczności! ...
Read More