Małymi krokami…

…wracam do blogowego świata 🙂 Póki co nie dam rady rzucić się na jakieś większe przedsięwzięcie, ale nie od razu Rzym zbudowano:) Dzisiaj mam do pokazania trzy skrzyneczki. Skrzyneczki, ba duże skrzynki!:)  No i moja faworytka 🙂 dość mocno postarzana, srebrzysta Jeszcze trzy świeczniki zrobione ze starych kwietników… i na tym koniec. Ps. Kajetan w […]

Małymi krokami…

Oj, dopadła mnie zmora niezdrowa i męczyła prawie dwa tygodnie –  a przy tym utrata głosu! jednym z zaleceń lekarza było „Nie mówić, oszczędzać struny głosowe”. Jak tu mówić skoro boli? i jak żyć nic nie mówiąc??? W związku z moją niedyspozycją fizyczną mam ogromne zaległości w swoich robótkach. Ubolewam strasznie, ale ba! takie życie. […]