Z kuchni na salony

Z kuchni na salony

Halo, halo na całe szczęście sierpień za nami. Był to wyjątkowo pechowy miesiąc. W zasadzie nie tyle pechowy co chorowity. Dopadła nas zmora niezdrowa i nie chciała odejść przez kilka tygodni, nawet szpital zaliczyliśmy....ale lepiej nie pamiętać złego. Już jakiś miesiąc temu przez moje ręce przeszły meble jadalniane, konkretnie stół i krzesła. Tak wyglądały przed. Takie sobie, no nie? ale jak się okazało z potencjałem!:)  Drewniane części krzesła przemalowałam, a właścicielka mebli wymyśliła piękne sukienki.    Okazało się to o wiele prostsze niż wymiana tapicerki, a i efekt absolutnie nas zaskoczył. Masywny, duży stół, niegdyś w kolorze orzechowymw białej szacie wygląda bardzo lekko.    I tak z małej jadalni komplet trafił na salony :) Serdeczności! ...
Read More
Moja komoda

Moja komoda

Halo, halo:) spojrzałam w kalendarz.....o rety to już końcówka lipca! nie wiem kiedy minęła połowa wakacji....jak mawiał mój promotor "nic tak szybko nie ucieka jak czas". A czasu ciągle brak, doba mogłaby trwać dłużej.... No ale do rzeczy. Wspólny wyjazd wakacyjny wciąż przed nami, dlatego relaksuję się na swój sposób. Nareszcie zrobiłam coś dla naszego domu - komodę pod telewizor. Uwierzcie, ten kto mnie zna wie, że nie jestem typem chwalipięty i raczej nieśmiało podchodzę do swoich przeróbek.....ale tym razem skromność odłożę na bok ;) bo komoda wyszła genialnie! Na pierwszy rzut oka typowe białe shabby.....ale blat! blat jest teraz obłędny brązowo-szary!:) Oczywiści zdjęć "przed" nie zrobiłam.....bo, jak twierdzi moja mama (i z całą pewnością ma racje),  jestem kąpana w gorącej wodzie i jak już to już:)  W komplecie do komody mamy jeszcze kredens, być może w najbliższym czasie rozprawię się i z nim:) i tym razem nie zapomnę o zdjęciu "przed". Serdeczności! ...
Read More
Ściana shabby chic

Ściana shabby chic

Halo, halo :) Ciężka praca się opłaca! Jakie to prawdziwe. Po raz kolejny przekonałam się, że ciężki wysiłek włożony w cokolwiek (w pracę, w dotrzymanie postanowienia noworocznego, w dążenie do spełnienia marzeń) przynosi pozytywne rezultaty. Gdy robię coś "na szybko", niedbale, bez serca za nic nie uzyskam tego co chcę. Najlepsze jest to, że świetnie zdaję sobie z tego sprawę.... gdy podchodzę do czegoś, z nastawieniem "nie koniecznie mi się chce" to już wiem, że nic z tego nie wyjdzie...Też tak macie? Niedaleko nas  buduje się dom. Piękny dom. W każdym detalu idealny. I nawet miałam okazję twórczo trochę się w nim wyżyć :))) Dzisiaj pokażę tylko (albo aż) ścianę w stylu shabby chic. Ściana w sypialni, na której będzie łóżko, została obita surowymi dechami z jak największą ilością słojów. Walczyłam z nią codziennie przez tydzień. Krew się lała - dosłownie, bo zdarłam sobie paluch od pędzla, pot się lał - bo było ponad trzydzieści stopni, prace na wysokościach były - bo na drabinie...
Read More
Po staremu

Po staremu

"...śpi polny żuczek i muszka zasnęła Twoja poduszka...." :).....nananana...właśnie Kajetan zasnął przy dźwiękach pięknych kołysanek, a mi w uszach ciągle jedna pobrzmiewa :) Halo, halo nie jestem ostatnio aktywna na swoim blogu, ale to nie oznacza, że nie zaglądam do Was. Oj, zaglądam - zaglądam i zachwycam się wiosennymi dekoracjami. U mnie póki co sezonowe dekoracje zeszły na dalszy plan - w zasadzie wszystko jest teraz na dalszym planie:) Będąc w lesie na spacerze z Kajtem zebrałam tylko trochę suchego mchu, kilka patyków i proszę.....Wielkanocą zapachniało. Jak mówi tytuł posta - "po staremu"  przerabiam meble i przedmioty, małe i duże. Odbywa się to co prawda w żółwim tempie, ale na szczęście żadne terminy mnie nie gonią :) Moja koleżanka jest mistrzem szperania w internecie i znajdowania pięknych rzeczy za naprawdę małe pieniądze. Jej nowym nabytkiem jest  piękne drewniane lustro. Moim zadaniem było wystylizowanie ramy. W białej odsłonie lustro wygląda bardzo romantycznie. Jakie było moje zdziwienie gdy  w jednym ze sklepów internetowych zobaczyłam lustro o prawie identycznym...
Read More
Najmilszy sercu, cz. II

Najmilszy sercu, cz. II

Pokój. Wyjątkowy. Dużymi krokami zbliżamy się do końca remontu. Ściany pomalowane, podłoga zmieniona. Okiennice wiszą. I to okiennice najbardziej cieszą nasze oko. Inspiracje zaczerpnęłam od Jerzynki z bloga http://wietrzneprzemeblowania.blogspot.com . Bardzo podoba nam się efekt końcowy upiększonego okna, mam nadzieję że Wam także. Póki co wersja na surowo:)  Zapewniam jednak, że przyjdzie czas na dodatki :) Sufit pokoju stanowią białe deski, ściany pomalowaliśmy na kolor, hm....nie pamiętam, bo nazwa była kosmiczna a jest to po prostu jasny beż :) Podłoga w kolorze szaro - brązowym ze zdecydowaną przewagą szarości. Kajetanowa komoda stoi już na swoim miejscu. Pusta ściana nad nią zmobilizowała mnie do zrobienia półeczki. Póki co jest jeszcze pusta, ale na pewno zapełnimy, zapełnimy :) Komoda, okiennice i półka postarzane tradycyjnym shabby. Niedługo zdam relacje z kolejnych pokojowych rewolucji.  Serdeczności!  ...
Read More
Najmilszy sercu, cz.I

Najmilszy sercu, cz.I

Pokój. Wyjątkowy. Winna, tak jestem winna zbyt małej ilości postów od jakiegoś czasu, ba! od kilku miesięcy.....ale to wszytko przez Niego :) Kajetanowi nie zawsze podoba się moje hobby i przy zbyt dużej ilości czasu spędzonej na szlifowaniu, postarzaniu, malowaniu i upiększaniu daje mi jasno do zrozumienia, że mam zrobić przerwę, zjeść czekoladę i położyć się na lewym boku. Tak więc mam mały zastój w swoich pracach. Teraz jest już mi fizycznie bardzo ciężko, bo i z niego kawał chłopa rośnie! Jednak gdy Kajetan ma totalny luz w moim brzuchu, ja całe resztki energii poświęcam na remont jego pokoju:) Co za frajda! Pokój jest jeszcze w rozsypce, ale już teraz chcę się podzielić swoją pracą. Po pierwsze komoda. Przerobiłam ją w tradycyjny sposób, ale jest to dla mnie najważniejszy mebel jaki "przeszedł" przez moje ręce.  Zdjęcia niezwykle zwykłe, bo robione jeszcze bez żadnej aranżacji, przed remontem podłogi i ścian.  Komoda ma cztery szuflady. Na każdej z nich umieściłam transfer z małym chłopcem. I odczytuję to tak: szuflada...
Read More
Home sweet home

Home sweet home

Witam serdecznie po dłuższej przerwie! Dzisiaj będzie o drzwiach, starych i zniszczonych.... czekały, czekały i się doczekały! Dostały drugie życie :) Mam nadzieję, że trochę rozświetliły wnętrze. Pobielone, przetarte + delikatny transfer. Wymieniłam również klamkę, zakupioną w moim ulubionym sklepie internetowym z akcesoriami do drzwi i okien http://www.salon-klamek.pl  Posiadają ogromny wybór w super cenach. O ho ho, jaka reklama:) Tym razem wybrałam klamkę Toulouse, która wygląda tak Mam teraz znacznie więcej wolnego czasu i mam nadzieję bywać tu częściej:) Serdeczności!!! ...
Read More
Kogutek

Kogutek

Ha! nareszcie coś dla mnie:) ostatnimi czasy wszystkie rzeczy, nad którymi pracowałam trafiały do innych osób. Już teraz przyzwyczaiłam się do tego faktu i lekką ręką odstępuję swoje "prace", ale na początku  był to koszmar!:) nie chciałam oddać niczego, nawet gdy coś było robione na zamówienie.......nie i basta:) dla każdego przedmiotu widziałam miejsce w swoim domu. No, ale Malwina puknij się w czoło, nie możesz mieć 10 luster, 20 tablic czy 30 apteczek!  Ostatnio zrobiłam nareszcie coś na własne potrzeby:) wąską szafkę do przedpokoju. Jest biała żeby lekko rozjaśniła wnętrze (bo w  naszym przedpokoju nie ma okna), lekko przetarta i z kogutkiem!:) Prosta, nieprzekombinowana, praktyczna. Zdjęcia bardzo słabej jakości, bo i światło było kiepskie. Życzę nam wszystkim pięknej pogody na majówkę! Oby zjedzona w tym czasie karkówka z grilla miała kalorie ujemne !:) ...
Read More
Mirror, mirror on the wall….

Mirror, mirror on the wall….

Dzień dobry, dzień dobry, witam na wiosnę! spróbuję przemilczeć fakt, że nie odzywałam się od hohohoho - bardzo długiego czasu. Mam nadzieję, że ujdzie mi to płazem:) Wiosna nareszcie przyszła, a z  nią nowy zapał do pracy! w tym tygodniu powstało lustro, które jest prezentem dla pewnej solenizantki. Zrobione starą, poczciwą techniką shabby chic. Chyba białe zestawienie z ciemnym przetarciem nigdy mi się nie znudzi :) Na koniec wymowny transfer :) i lustro gotowe. A skoro mowa o lustrach, poniżej moje stare dzieło. Lutro w dębowej ramie. Uznałam,że dąb sam w sobie jest piękny więc tylko spatynowałam go lekko.  Niestety żadne z tych luster nie zostało u mnie. Jak to mówią "szewc bez butów chodzi". Ja tu o lustrach, a przecież powstała także mała skrzynko - ława. Idealny schowek, np. na kapcie albo inne drobiazgi. Skrzynia w kolorze ciemnej wanilii, dość wyraźnie przetarte kanty. Całość uwieńczona transferem. Zdjęcie zostało zrobione na naszym tarasie. Widzicie wodę za balustradą na zdjęciu powyżej? tak, tak jest tuż pod...
Read More