Sekretarzyk numer dwa

Sekretarzyk numer dwa

Halo, halo Już jakiś czas temu skończyłam kolejny sekretarzyk, miałam pokazać go wcześniej ale jak zawsze czasu brak. Tak więc dzisiaj, gdy Kajetan nie poszedł do przedszkola bo złapał jakiegoś wstrętnego wirusa, a ja w związku z tym czasu mam jeszcze mniej postanowiłam w końcu go pokazać. Dlaczego akurat dzisiaj gdy mały wisi mi przy nodze żądając zabawy w policjanta i rajdowca? C'est la vie! Mam takie wrażenie, że aktywność blogowa trochę spadła - moja niestety także. Być może się mylę, ale był taki okres, że blogi wnętrzarskie rosły w sieci jak grzyby po deszczu, a teraz jest ich zdecydowanie mniej, a te które już istnieją spowolniły nieco....czy jest to spowodowane coraz większą inwestycją w FB? z blogów "przeprowadzamy się" właśnie tam?  Drodzy Blogerzy - czy także macie takie spostrzeżenie? Serdeczności! ...
Read More
O pierwszym w życiu sekretarzyku i bieliźniarce…pomarańczowej!

O pierwszym w życiu sekretarzyku i bieliźniarce…pomarańczowej!

Halo, halo! z życia matki świeżo upieczonego przedszkolaka -mamy właśnie pierwszy kryzys " nie idę do plola, juź nie" (plole, w języku Kajetana to przedszkole). I tak minął mi trzeci poranek. Wszystko wskazuje na to, że jutro będzie podobnie...serce krwawi, gdy płacze przy pożegnaniu, ale nie daję się (gdy syn patrzy udaję niewzruszoną), a potem tylko przez tę szybkę ukradkiem zerkam czy aby już przestał płakać...i gdy tylko mnie nie widzi, przestaje po sekundzie:) Z życia galerii to właśnie skończyłam swój pierwszy  sekretarzyk - doprawdy wdzięczny mebel :) Gdy maluję coś po raz pierwszy sprawia mi to szczególną frajdę. Tak było i tym razem. Już jakiś czas temu dostałam do odnowienia (postarzenia) starą bieliźniarkę. Byłam zauroczona...i przerażona jednocześnie. Mebel był pokryty pomarańczową farbą olejną. I  tym razem zrobiłam zdjęcie "przed" :) Po krótkiej batalii, którą z nią stoczyłam - bieliźniarka prezentuje się tak: Niestety nie zdążyłam przygotować żadnej aranżacji, zdjęcia robione trochę w biegu, zupełnie na surowo. Uciekam już, bo za chwilę w Ma Maison kolejna...
Read More