OPSA

OPSA

Opsa - w języku Kajtka po prostu ospa - to moje najprawdziwsze wytłumaczenie na długi brak wpisów. Ospa, to choroba która cechuje się dużą przebiegłością i złośliwością. Dlaczego? bo pojawiła się u nas na dzień przed urlopowym wyjazdem na Mazury. "Mając dzieci trudno cokolwiek zaplanować" tak się mawia, niby to wiem, ale błagam...stara matka chciała tylko przez tydzień popluskać się w basenie. Na szczęście "opsa" nie dała dużego wysypu, raptem około 10 krostek. Teraz tylko czekać, aż wysypie Lolę - i tu mi strach o 4 miesięczne dziecię z atopowym zapaleniem skóry. Mam nadzieję, że mleko matki uchroni ją przed wysypką. Wracając do kolorowego słownictwa mojego syna to ma całą masę takich kwiatków:) Czasami trochę po czesku "Pitki samochód" to nic innego jak szybki samochód, trochę z kosmosu "Lata mufa koło ufa", trochę wulgaryzmu "Kajtek lubisz sałatę? -Nie, chuj!!!" czyli zwyczajne "fuj" :). W mojej pracowni cały czas - z większymi i mniejszym przerwami - powstawały nowe meble. Niektórych nie zdążyłam sfotografować,...
Read More