Król dąb

Król dąb

Halo,halo czy ktoś tu jeszcze w ogóle zagląda? sama jestem ostatnio tak rzadko, że wstyd...ale najzwyczajniej w świecie nie mam czasu. Pochłania mnie życie. Po prostu. Gdy tylko znajdę chwilę biegnę do pracowni, a nie przed komputer. Wolę pomalować jakiś mebel niż zmalować kilka zdań, by być na bieżąco. Niestety wygląda to tak, że większość moich prac w ogóle nie trafia na bloga. Rozumiem, że będąc mało aktywna w internecie tracę swoich odbiorców....i to jest najgorsze! niestety doba ma tylko 24 godziny, a przy półrocznym bąku i przedszkolaku jest co robić, słowo! :) Dzisiaj jednak musiałam Wam pokazać kolejny skończony stół, bo jest tego wart - masywny, piękny dąb   U nas w salonie też małe zmiany...w sumie nie takie małe, bo nowa szafa (szafo - komoda) jest ogromna! To taka oszukana szafa z półkami i szufladkami w górnej części i z pojemnymi szufladami w dolnej. Waży chyba tonę ( nie pytajcie jak wnieśliśmy ją na pierwsze piętro)....w każdym razie teraz musi tu zostać...
Read More
O tym nie było mowy….

O tym nie było mowy….

I bynajmniej nie zamierzam poruszać żadnego poważnego tematu, bo jest to przecież blog o tematyce lekkiej i przyjemnej, a przede wszystkim wnętrzarskiej - a nawet to określenie jest zbyt szerokie, bo styl moich mebli jest bardzo określony i raczej "mocno okrojony" :) Wiem, że ostatnio jestem na blogu bardzo rzadko, co nie znaczy że nic się nie dzieje. Meble cały czas powstają, ja zwyczajnie nie mam kiedy ich pokazać. Prowadzenie bloga jest naprawdę czasochłonne. Zdecydowanie szybciej wrzucić zdjęcia na FB czy Instagram (tak, mam i ja:)). Ale nie przeciągaj Malwina. Do rzeczy. O czym nie było mowy? No o meblach, które powstały i które są w Ma Maison, a  których jeszcze nie widzieliście.  Zasypię Was zdjęciami:)      Postaram się być bardziej na bieżąco - słowo harcerza!  Serdeczności!!!  ...
Read More