Praca wre!

Praca wre!

Jestem jeszcze daleko w polu z prezentami gwiazdkowymi i w zasadzie zamiast pisać na blogu powinnam szlifować, malować, przecierać......ale starczy na dzisiaj. Przed sekundą dosłownie powstał na zamówienie wieszak kuchenny na swojego właściciela czeka jeszcze wieszak bardziej w stylu rustykalnym Niedawno specjalnie pod pewne mieszkanie powstał wieszak w zupełnie innych kolorach niż zwykłam robić.    Właścicielce musiał się spodobać, bo zamówiła do niego w tej samej kolorystyce dekor ścienny Muszę przyznać, że nawet spodobało mi się to przecieranie na czarno. Miłego wieczoru! ...
Read More
Mój pierwszy raz… komoda

Mój pierwszy raz… komoda

Pierwszym przerobionym przez mnie meblem, który ośmieliłam się pokazać publicznie (czyt. na fejsie:)) była komoda, właściwie od niej wszystko się zaczęło. Pozytywne komentarze sprawiły, że zabrnęłam dalej....i teraz najchętniej pokazałabym wszystkie swoje dzieła, zarówno te które powstały dawno temu, jak i te które obecnie robię  Znalazłam super uchwyty z porcelany, zatopione w metalu w kolorze starego złota  Początkowo komoda miała iść na sprzedaż, ale dziwnym trafem ;) idealnie wpasowała się do jadalni... i zostaje! Przede mną sporo pracy związanej z prezentami gwiazdkowymi, mam masę pomysłów, trochę zamówień - mam nadzieję, że zdążę!  Chyba nawet zrezygnuję z pieczenia pierników... Miłej niedzieli!  ...
Read More
Szkatuły i poduszki  Św. Mikołaja…i szlifierka od Św. Mikołaja

Szkatuły i poduszki Św. Mikołaja…i szlifierka od Św. Mikołaja

Zdecydowanie największą frajdę sprawia mi przerabianie mebli, dużych, konkretnych rzeczy. Mam jednak na swoim koncie trochę drobiazgów, m.in. szkatuły. Kilka z nich trafiło już w dobre ręce, a reszta czeka jeszcze na swojego właściciela.  W związku ze zbliżającymi się mikołajkami wzięłam się ostro za robotę. Uśmiech obdarowanych wynagrodził zniszczone dłonie (bo oczywiście nie używam rękawic ochronnych). Tak, warto było!!!:)  Sprawdzałam poduszki można śmiało prać w pralce-napis nie schodzi:) Ach, jeszcze wieszak mikołajkowy! I do mnie przyszedł Mikołaj! w tym roku spisał się na medal, dostałam....szlifierkę!!!!:)  nowiutka, leciutka, wymarzona :) Idę teraz obdarować chłopca małego, który mam nadzieję nadal wierzy...:) ...
Read More
Kredensy popotopowe

Kredensy popotopowe

Ach, miałam takie plany na dzisiaj związane z moimi robótkami. Półka, tablica, wieszak wszystko to na mnie czeka......myślałam, że zabiorę się za to w weekend, ale dostaję gości i jedyne miejsce w którym muszę dzisiaj się wykazać to kuchnia. Tak więc wpadłam tutaj tylko na chwilę.  Były sobie dwa kredensy sosnowe (właściwie to nie do końca kredensy). Przyszła wielka woda i kredensy zalała.   O, tak zalała Dwa lata po powodzi wzięłam się za nie ostro. I służą dalej:) Jeden stoi w mojej "babcinej" altanie. Przerobiłam go metodą shabby chic, na środkowym froncie decoupage, nawet zasłonki uszyłam i to ręcznie:) a drugi w jadalni zamiast szybek zamontowałam siatkę hodowlaną, która świetnie pasuje do okuć (siatkę mocowałam zszywaczem tapicerskim). Na dolnych frontach zrobiłam transfer, tylko niestety jest dość niewyraźny. Robiłam go w pionie i widocznie nie docisnęłam zbyt mocno. Poza tym to był chyba jeden z pierwszych transferów na drewnie jaki robiłam - teraz już jestem wprawiona:) Wracam teraz do kuchni! ...
Read More
Korniki, Malwina i stara szafa ;)

Korniki, Malwina i stara szafa ;)

Nie wiem czy była zaczarowana i przenosiła do Narni, ale stała taka zniszczona i niechciana na strychu, to ją wzięłam. Niestety dowiedziałam się o niej zbyt późno i jedne drzwi od starej szafy zdążyły wylądować w piecu.... koronę miała jednak tak piękną, że rekompensowała wszystkie braki. Razem z szafą w prezencie dostałam korniki. Kupiłam jakiś środek kornikobójczy, który mam nadzieję poradził sobie z intruzami. Postanowiłam, że z niekompletnej szafy bez drzwi powstanie regał. B. zamontował mi nowe półki.  W większości dziury po kornikach zaszpachlowałam, ale zostawiłam trochę na koronie, jakoś tak mi się spodobały:) Dobranoc!...
Read More
W mojej magicznej kuchni…

W mojej magicznej kuchni…

".....wszystko się zdarzyć może, same zmyślają się historie,  sam się rozgryza orzech."  Chyba jestem z niej dumna.... Tak, z całą pewnością jestem :)  A tu co? Malwina królową kuchni? aj, tam ;)  Na stół i krzesła czekałam i czekałam i czekałam......strugali go może ;) Żyrandol kupiłam w super cenie w komisie meblowym, niestety komis już zlikwidowano i teraz nie mam gdzie szperać Pierwsza myśl: " Na pewno nie zostanę fotografem" Druga myśl: "Muszę wyprać zasłony" Dobranoc! ...
Read More
Rzecz o ławie i kredensie

Rzecz o ławie i kredensie

Dawno temu wzięłam się ostro za ławę, a właściwie ławo-skrzynię. Pamiętam, że ława stała zawsze w naszej kuchni i jako dziecko uwielbiałam na niej leżeć. Pomalowana była lakierobejcą na ciemnobrązowy kolor. Była bardzo praktyczna, bo mieściła w sobie rzeczy, dla których nigdy nie było miejsca. Postanowiłam ją odświeżyć. Przemalowałam, przetarłam i wstawiłam do przedpokoju:) I muszę powiedzieć, że ONA ma coś w sobie.... A co? papierki, papiery, świece, obrazki, zmiotkę na kurz, starą rurę od odkurzacza (bo może się przydać), butelkę, czapkę, pudełko, kontakty i wiele innych.... Oj, przez ten kredens to prawie osiwiałam, tyle pracy z nim było......mebel uratowałam przed spaleniem. Był naprawdę w bardzo, bardzo,ale to bardzo złym stanie (kilka warstw farby olejnej, urwane zawiasy, potłuczone witraże, spróchniałe nogi, masę dziur po kornikach, rozwalone szuflady). Rozłożyłam go na części pierwsze, posklejałam (z pomocą przyszedł B.), zdarłam farbę, wyszlifowałam, wybejcowałam, przewoskowałam i tak zostawiłam. Postanowiłam, że tego mebla nie będę wybielała. I tak pośród bieli i szarości w jadalni stoi ON Znalazłam...
Read More
O mamo! co za drzwi!

O mamo! co za drzwi!

Od dwóch lat tak sobie szlifuję, maluję,bejcuję itp. Powstało z tej pracy naprawdę sporo pięknych rzeczy. Mój zapał sięgnął zenitu gdy dostaliśmy dom po rodzicach. Chciałam zmienić wszystko, zrobić to po swojemu....a w myśl zasady "jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma" wzięłam się za przeróbki. I przyznaję, że zakochałam się  w drzwiach! ze zwykłych sosnowych, zżółkniętych już drzwi powstały takie szukałam odpowiedniej  klamki i trafiłam na sklep internetowy, w którym kupiłam Telimenę. Tak, nazywa się owa piękność, która mówiąc wprost-sprzedała się tanio :) ...
Read More
Zrobię to, zrobię….TAK!!! utworzę bloga! :)

Zrobię to, zrobię….TAK!!! utworzę bloga! :)

            Zabieram się do tego od dłuższego czasu - wiem po co mi ten blog, wiem dokładnie co chcę w nim umieszczać, czym się dzielić. I naprawdę, z ręką na sercu: CHCĘ....tyle tylko,że to nie jest łatwa sprawa! brak mi zdolności technicznych....ale tak myślę: szafę wyszlifuję,  poduchę uszyję, ba! naleśniki podrzucę, a bloga nie utworzę...;) Przepraszam więc z góry za wszystkie wizualne, techniczne niedociągnięcia. Postaram się wszystko opanować:)           A blog będzie miejscem, w którym pokażę rzeczy, które namiętnie tworzę:) Mam szlifierkę i nie zawaham się jej użyć!!! ;) Udało mi się zakupić farbę do tablic i tak powstało kilka "mini" tablic. Pożytek z tego  wielki! tablica może służyć jako karta menu, lista zakupów, przypomnienie itp. Ja  wykorzystałam ją w ten sposób:                                                                      ...
Read More