Łatwe powroty…

Halo, halo!
witajcie po urlopie (tzn.moim urlopie).
Niektórzy mówią „Nie ma jak w domu” , „Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej”, „Home sweet home”……a ja…. po stokroć zgadzam się powyższym 🙂
Nasz wypoczynek minął błyskawicznie! Tak jest zawsze, prawda? super ludzie, super miejsce i czas ucieka nie wiadomo kiedy… żal odjeżdżać, żal się żegnać……ale zaraz, przecież wracamy do domu . I pomimo tego, że przez cały rok marzymy o wyjeździe, biadolimy „że cały czas tylko dom i dom” to w rezultacie okazuje się, że jest to najwspanialsze miejsce na świecie! Uwielbiam do niego wracać 🙂 i do chatki było mi tęskno……
Zaraz po powrocie – zbyt zmęczona wypoczynkiem- wzięłam pod pędzel dwie komody 🙂
Wiem, że to już było. Szarości i biel to stały element shabby chic i uwielbiam je – wybaczcie więc moją monotematyczność 🙂
Po powrocie, choć nie był nas zaledwie osiem dni, miałam wrażenie że ogród koło chatki „zarósł”. Skąd te słoneczniki? przed wyjazdem ich chyba nie było?:) Stęskniona napstrykałam parę zdjęć.
….tak, nie ma jak w domu:)
Serdeczności!!!

5 Replies to “Łatwe powroty…”

  1. Komoda jest cudna! Mam słabość do białych mebli z szarymi napisami 🙂 A ogród pięknie wyrósł. Ja po powrocie z urlopu miałam podobnie: skąd te wszystkie kwiaty? Ktoś przyszedł i zaczarował mój ogród przez tydzień? 🙂
    Serdecznie pozdrawiam!

  2. Ślicznie koło Twojej chatki.Komody urocze,miałam pod pędzlem chyba cztery z tej serii,jedna została u mnie.Mam takie same odczucia po każdym powrocie do domu. . .Pozdrawiam.

  3. Biel i szarość, dodałabym krem to chyba nie mogą się znudzić. Komódki są cudne. Aż żałuję , że w tym roku jadę w innym kierunku na urlop, bo już bym w tej przeuroczej chatce u Ciebie siedziała 🙂 A urlop świetny, ale do takiej pracy to wraca się z chęcią, mam tak samo. Pozdrowionka serdeczne 🙂

  4. komoda bez 2 zdań jest piękna, ale jeszcze bardziej urzekło mnie otoczenie chatki….sielanka….

  5. Szczególnie ta szaro-biała mi tak wpadła w oko….

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: