Halo, halo:)

Kochani istniała obawa, że stanę się monotematyczna….ciągle tylko ten biały, biały i biały….a tu nie! zjawiła się osoba, która wyrwała mnie z tej obsesji 😉 Dostałam zlecenie (o którym wspominałam w poprzednim poście) na meble w jasnych pastelach. I całe szczęście, bo nie wiedziałam co tracę! Właśnie skończyłam krzesła i stolik. Meble otrzymały bardzo jasny, kremowy kolor. 

Dla mojego Bartka był to nadal biały do momentu, w którym zestawiłam krzesło z białym meblem. Wówczas zobaczył różnicę:) Kremowy kolor nadał meblom nutkę romantyzmu
i wiosennego charakteru.  I wiecie co? na tym nie koniec mojej przygody z kolorami! 🙂 



Tymczasem muszę również ogarnąć temat swojej działalności, co jest dość czasochłonne. Sama organizacja materiałów reklamowych, wizytówek, etykiet itd.to temat rzeka. Najwygodniej byłoby mieć swoją własną drukarkę, dzięki której można by drukować etykiety samoprzylepne. Ułatwiło by to zdecydowanie „brandowanie” produktów oraz adresowanie paczek. Ile czasu zaoszczędziłabym mogąc drukować etykiety z adresami na paczki pocztowe, zyskując jednocześnie na profesjonalnym wyglądzie samej paczki… Drukarkę tego typu znalazłam na http://zebra-info.pl/ i poważnie zastanawiam się nad zaopatrzeniem w nią.


Obserwujcie bloga, niebawem „kolorowe nowości” 😉

Serdeczności!!!




9 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.