Halo, halo!
Muszę przeprosić za moją nieobecność. Zniknęłam całkowicie w swojej (hucznie nazwanej) pracowni.  Przygotowuję się do przedświątecznych targów (o tym w kolejnym poście)i całą energię poświęcam w tym kierunku. Mogę powiedzieć „tak, jestem pracoholikiem”. Tylko co to za praca skoro sprawia tak ogromną radość? Ponadto jestem zaangażowana w mały, ale bardzo pomysłowy remont w domu rodziców. Póki co nie zdradzę szczegółów, mam nadzieję że wkrótce będę mogła wszystko wyjaśnić i zaprezentować kilka zdjęć.
Pamiętacie komodę, którą przerabiałam niedawno? możecie ją zobaczyć tutaj. Przyszła wreszcie kolej na kredens z tego samego kompletu. Wygląd kredensu przed metamorfozą musicie sobie niestety wyobrazić, bo standardowo zdjęcia nie zrobiłam…

W witrynkach zawiesiłam zazdrostki, które zasłaniają niemal całe szybki, bo ten kredens to miejsce na trunki, a nie ładną porcelanę:)  
Powstał także kolejny świecznik dla Pani Agaty. Przy okazji serdecznie Ją pozdrawiam:) 


Ja już uciekam. Gdzie? do pracowni oczywiście!!!:)
Serdeczności!!!

 

http://www.lampy.pl/

24 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.