Halo,halo

cóż za pogoda tej jesieni! ciepło, słonecznie, pięknie. Zupełnie nie pamiętam zeszłorocznego października gdyż o tej porze roku brzuch zasłaniał mi oczy…..tak, niedługo mój Kajetan skończy rok. Hm….ale nie prowadzę bloga parentingowego, więc do rzeczy :)….
W dzisiejszym poście, zgodnie z tytułem, będzie o toaletce z lat 50-tych. Szukałam jakiś informacji o tych meblach, niestety niczego nie udało mi się znaleźć. Pamiętacie je z pewnością z domów rodzinnych. Ja pamiętam taką w pokoju mojej prababci. Toaletki te nie mają w sobie tej lekkości i powabu co toaletki ludwikowskie. Jest to ciężki, toporny, charakterny mebel w związku z tym zupełnie nie widziałam go w jasnych kolorach. Postawiłam więc na bardzo ciemny szary. I chyba dobrze wybrałam. Co o tym sądzicie?

 




Mam wrażenie, że to właśnie ciemny kolor, tak na przekór, wydobył z niej tą lekkość. I jest jakaś teraz…sama nie wiem… jesienna.

Czy Wy też nie lubicie fotografować lustra? No choroba, co zrobiłam zdjęcia….smuga. Chociaż wcześniej lustro dobrze umyte, wypolerowane, to zdjęcie zawsze coś uchwyci. Wystarczy, że światło padnie tak a nie inaczej to zaraz tu smuga, tam paproch…i o ile jest to w ogóle nie widoczne na żywo to na zdjęciach nie widać nic innego, tylko tę smugę…. a może zwyczajnie muszę się wyspać 🙂

Serdeczności!!!:)

http://www.rena.pl/

10 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.