Halo, halo:)
Co powiecie na to? 

Piękny, stary fotel w opłakanym stanie. Zabierałam się za niego od kilku miesięcy. Raz – brak czasu, dwa – strach. Naprawdę bałam się do niego podejść. I nawet zamierzałam się poddać, ale za każdym razem gdy pomyślałam, że może skończyć na śmietniku….nie, takich rzeczy się nie robi, fotelowi tego nie zrobię. Wyzwanie przyjęte! I wiecie co? nie taki diabeł straszny. Najgorzej zacząć. I gdy człowiek musi to nawet nauczy się sprężyny tapicerskie wiązać. 

Od samego początku wiedziałam jak ma wyglądać. Tak, nie inaczej. A dodam, że trafia w męskie ręce tym bardziej musiałam zrezygnować z romantycznej wersji shabby chic. Do tego uszyłam poduszkę z tego samego materiału.


 Jak Wam się podoba?

Dziękuję, za Wasze odwiedziny:)
Serdeczności!

http://dragonfly24.com.pl/

19 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.