Halo, halo wpadam tylko no moment, bo czeka mnie sporo pracy więc każda chwila jest teraz cenna.  Podobno jesień to czas, w którym trzeba zwolnić, zatrzymać się na chwilę, odpocząć….tylko jak skoro w głowie roi się od pomysłów???:) obym tylko nie przedobrzyła z tym swoim „muszę zrobić, w tej chwili, koniec, kropka”. W dzisiejszym poście […]

Więcej →

Halo, halo:) Co powiecie na to?  Piękny, stary fotel w opłakanym stanie. Zabierałam się za niego od kilku miesięcy. Raz – brak czasu, dwa – strach. Naprawdę bałam się do niego podejść. I nawet zamierzałam się poddać, ale za każdym razem gdy pomyślałam, że może skończyć na śmietniku….nie, takich rzeczy się nie robi, fotelowi tego […]

Więcej →

Halo, halo na całe szczęście sierpień za nami. Był to wyjątkowo pechowy miesiąc. W zasadzie nie tyle pechowy co chorowity. Dopadła nas zmora niezdrowa i nie chciała odejść przez kilka tygodni, nawet szpital zaliczyliśmy….ale lepiej nie pamiętać złego. Już jakiś miesiąc temu przez moje ręce przeszły meble jadalniane, konkretnie stół i krzesła. Tak wyglądały przed. […]

Więcej →