Wyróżnienie:)

Wyróżnienie:)

Już drugi tydzień jestem na zwolnieniu chorobowym - dopadła mnie zmora niezdrowa i nie chce odpuścić... Tak więc leżę, leżę i leżę......i nienawidzę tak bezczynnie leżeć. Stąd ostatnio nie było żdnaego wpisu, bo niczego nowego nie stworzyłam, chociaż pracy ho, ho - masa! czekam na lepsze, zdrowsze dni. Miła niespodzianka z samego rana mnie spotkała:) a dostałam wyróżnienie od searchofthebeauty z bloga www.http://kaoruaki.blogspot.com Serdecznie dziękuję Ci za to wyróżnienie i odpowiadam na pytania:) 1. Ulubiona potrawa? snickers:) to jest przerażające, ale jestem absolutnie uzależniona od słodyczy 2. Czy masz jakiś autorytet? Mam:) 3. Klasyka czy współczesność? zdecydowanie klasyka 4. Jesteś optymistą czy pesymistą? po tacie - optymistą:) 5. Pies czy kot? PIES, PIES,PIES,PIES 6. Z czego jesteś najbardziej dumna? oj, nie chcę wyjść na próżną;) 7. Ile czasu dziennie spędzasz przy komputerze? zdecydowanie za dużo! w samej pracy osiem godzin 8. Gdzie najchętniej spędziłabyś wakacje? Prowansja 9. Twoja ulubiona muzyka? w skrócie metal, rock (trochę nie pasuje do moich białych, wnętrzarskich miłości:)) 10. Dom czy ogród?Chyba jak większość z nas - wiosną i...
Read More
Stolik i krzesła

Stolik i krzesła

Halo, halo:) nareszcie weekend!:) I jest to kolejny weekend, który zbliża nas do wiosny:) W ramach pewnego "projektu", o którym wspominałam w poprzednim poście, powstał mały stolik z dwoma krzesłami. Krzesła i nogi od stołu zostały pomalowane w kolorze cafe latte, kanty delikatnie przyciemnione.  Nie chciałam zbytnio postarzać mebli, widziałam je w delikatnej, subtelnej i trochę romantycznej odsłonie. Blat w kolorze ciemnego brązu. Komplet prezentuje się tak. W wazonie stoją jeszcze walentynkowe kwiaty (w super karafko - wazonie kupionym za sześć zeta w Stonce:)) *** 16 luty imieniny Danuty - moja szkatuła trafi dzisiaj do jednej z solenizantek:) Miłego weekendu! ...
Read More
Walentynkowe wyniki Candy!!!:)

Walentynkowe wyniki Candy!!!:)

Kochane! ogromnie dziękuję za udział w moim pierwszym candy. Absolutnie nie spodziewałam się takiego zainteresowania:) daje mi to mego kopa do dalszego działania - a już z pewnością gwarantuję, że często będę organizowała takie nagrody:) Tak więc zaczynamy............ Komora maszyny losującej jest pusta.... następuje uruchomienie maszyny......... losujemy jednego szczęśliwca....... Ręka B. wylosowała Gratuluję serdecznie! Jeszcze raz dziękuję za udział w zabawie! Pozdrawiam gorąco!:) ...
Read More
Absolutny misz-masz:)

Absolutny misz-masz:)

Niestety tylko w weekend mogę pisać nowe posty. Od poniedziałku do piątku jestem osobą pracującą i produkującą:) Potrzebuję słońca, kolorów i przyspieszam sobie nadejście wiosny jak tylko umiem - zasadziłam więc prymulki i od razu weselej:) W dzisiejszym poście absolutny misz-masz, bo będzie po trochu wszystkiego. O, tak na przykład  poradziłam sobie z notorycznie odrapaną od krzesła ścianą. Wystarczy trzonek od grabi i kawałek materiału:) Cały czas zajmuję się pewnym projektem - może to za dużo powiedziane, no ale postawiono przede mną zadanie i mam nadzieję wykonać je zawodowo :)  Oto maleńka część tego zadania W tym tygodniu powstała  na specjalne zamówieni szkatuła urodzinowa. Pani Doroto mam nadzieję, że prezent się spodoba i już teraz dołączam się do życzeń:) Miłej niedzieli! Ja mam zamiar leżeć dzisiaj do góry brzuchem:) ...
Read More
Na ukojenie zszarpanych nerwów……apteczka

Na ukojenie zszarpanych nerwów……apteczka

Oj,tęskno mi do wiosny. Coraz więcej rzeczy zaczyna mnie drażnić, a to chyba przez brak słońca i związanej z nim energii. Ostatnio prawie wpadłam w szał gdy nie mogłam otworzyć szuflady z lekarstwami (i gdzie tu brak energii, skoro mowa o szale;)) Gdzieś z tyłu utknęło jakieś opakowanie od tabletek i blokowało całą szufladę. Zdarzyło mi się to kilka razy i w pewnym momencie myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok! O, nie, nie, nie przecież nie będę się denerwowała z powodu takiej błahostki.Oddychaj, licz do dziesięciu, myśl.... Trzeba sobie sprawić szafkę na lekarstwa!!!:)  Jak pomyślałam tak też zrobiłam:) I oto są Dodatkowo do waniliowej apteczki powstał wieszaczek Najwidoczniej nie tylko ja borykałam się z kwestią upchania lekarstw, gdyż apteczki przez mnie zrobione rozeszły się w mgnieniu oka:) Radość ogromną przeżywam,że zdobią teraz czyjeś wnętrza! A apteczkę dla siebie przecież jeszcze zrobię...:)  To był bardzo pracowity tydzień. Na specjalne zamówieni zrobiłam jeszcze jedną szafeczkę, na skarby - poważna sprawa:) świeczniki ścienne zrobione z kawałka deski...
Read More