Coś z niczego – czyli szafka dla mamy i pierwsze wyróżnienie!:)

Coś z niczego – czyli szafka dla mamy i pierwsze wyróżnienie!:)

Powstała na specjalne zamówienie gwiazdkowe:) szafeczka kuchenna wraz z półką dumnie zawisła w kuchni rodziców! Wyszła wspaniale:) jestem z niej dumna, tym bardziej, że powstała z niczego.... miałam w swoim zasobie jakieś poszczególne elementy - deski, deseczki itp. ale nic co przypominałoby szafkę. Potrzebowałam trochę wyobraźni, czasu i pomocy B. i oto powstała:) Dwa dni temu otrzymałam wyróżnienie od Maszki z blogu Reminiscencje. Jest to moje pierwsze wyróżnienie i cieszę się ogromnie! :) Dziękuję Kochana za to wyróżnienie:) i z przyjemnością odpowiadam na Twoje pytania. No więc tak....... Poezja czy proza ? proza Lato czy zima? lato Barszcz z uszkami czy grzybowa? Barszcz z uszkami Czarny czy biały ? we wnętrzach zdecydowanie biel, natomiast w garderobie tylko czerń (zostało mi tak z młodych lat) Świece czy żarówka? świece Książka czy film ? i jedno i drugie E-mail czy list ? list, chociaż już nie wyobrażam sobie tygodnia w pracy bez maila od przyjaciółki:) Boże Narodzenie czy Wielkanoc? Wielkanoc Muzyka klasyczna czy współczesna? klasyczna Świt czy zmierzch? zmierzch Deszcz czy  śnieg ?śnieg Po odbiór wyróżnienia zapraszam następujące blogi...
Read More
Wesołych Świąt!!! tablice, obrazek i bombka Olgi

Wesołych Świąt!!! tablice, obrazek i bombka Olgi

To nie tak, że się obijam - wszystko już przygotowane :) Pozostaje czekać....korzystam więc z okazji i pokazuję co to ostatnimi czasy u mnie powstało. Trzy podobne tablice, do trzech rożnych kuchni :) Jedna została już wręczona, dwie pozostałe pewnie dzisiaj trafią do właścicieli. W związku z tak wyjątkowymi świętami, powstał wyjątkowy obrazek, dla wyjątkowej osoby. No i obiecana bombka Olgi :)  Wpasowała się idealnie! Spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w rodzinnej, ciepłej atmosferze  życzy Malwina Ps. dziękuję, że zaglądacie ...
Read More
Stała pod śniegiem panna zielona…

Stała pod śniegiem panna zielona…

Dzisiaj u nas (jak pewnie w każdym domu o tej porze roku) panuje totalny harmider, ale w pozytywnym znaczeniu oczywiście :) Gorąca, świąteczna atmosfera udziela się każdemu, ale musiałam znaleźć chwilkę aby wstawić zdjęcia naszej choinki.....może przesadzam, ale w tym roku jest jakaś  wyjątkowa, nawet pachnie intensywniej...  Rok temu zrobiłam kilka bombek, poniżej kilka z nich W tym roku pałeczkę przejęła Olga, która stworzyła cudne bombki! nawet jedną dostałam w prezencie, mam nadzieję że pozwoli mi umieścić zdjęcie bombki na blogu Moje ulubione ozdoby I wieczorową porą Mój B. nadal nie może zrozumieć, co motyle robią na choince :) Dobranoc! ...
Read More
Praca wre, część II

Praca wre, część II

No tak, problem jak co roku....nie wiem czy się wyrobię. Dzisiaj wzięłam dzień urlopu, po to żeby kończyć wszystkie zamówione prezenty. Przecież ktoś na nie czeka. Część pracy już za mną. Kolejne szkatuły trafią pod czyjąś choinkę. I są to wyjątkowo cenne szkatuły - od przyjaciela dla przyjaciół.  Zdjęcia robiłam ok. godz.12.30 niestety jest pochmurnie i światło jest jakie jest... No i nie mogło zabraknąć szkatuły z moim ulubionym motywem "Sel de Mer" Panny trochę przypominają książkę, a może zbyt dużo rozpuszczalnika........ Dłubię te swoje drobiazgi słuchając Świątecznego RMF Classic, polecam, wprowadza w błogi nastrój:) Teraz kawa i ciacho, a potem szlifiera w ruch! ...
Read More
Praca wre!

Praca wre!

Jestem jeszcze daleko w polu z prezentami gwiazdkowymi i w zasadzie zamiast pisać na blogu powinnam szlifować, malować, przecierać......ale starczy na dzisiaj. Przed sekundą dosłownie powstał na zamówienie wieszak kuchenny na swojego właściciela czeka jeszcze wieszak bardziej w stylu rustykalnym Niedawno specjalnie pod pewne mieszkanie powstał wieszak w zupełnie innych kolorach niż zwykłam robić.    Właścicielce musiał się spodobać, bo zamówiła do niego w tej samej kolorystyce dekor ścienny Muszę przyznać, że nawet spodobało mi się to przecieranie na czarno. Miłego wieczoru! ...
Read More
Mój pierwszy raz… komoda

Mój pierwszy raz… komoda

Pierwszym przerobionym przez mnie meblem, który ośmieliłam się pokazać publicznie (czyt. na fejsie:)) była komoda, właściwie od niej wszystko się zaczęło. Pozytywne komentarze sprawiły, że zabrnęłam dalej....i teraz najchętniej pokazałabym wszystkie swoje dzieła, zarówno te które powstały dawno temu, jak i te które obecnie robię  Znalazłam super uchwyty z porcelany, zatopione w metalu w kolorze starego złota  Początkowo komoda miała iść na sprzedaż, ale dziwnym trafem ;) idealnie wpasowała się do jadalni... i zostaje! Przede mną sporo pracy związanej z prezentami gwiazdkowymi, mam masę pomysłów, trochę zamówień - mam nadzieję, że zdążę!  Chyba nawet zrezygnuję z pieczenia pierników... Miłej niedzieli!  ...
Read More
Szkatuły i poduszki  Św. Mikołaja…i szlifierka od Św. Mikołaja

Szkatuły i poduszki Św. Mikołaja…i szlifierka od Św. Mikołaja

Zdecydowanie największą frajdę sprawia mi przerabianie mebli, dużych, konkretnych rzeczy. Mam jednak na swoim koncie trochę drobiazgów, m.in. szkatuły. Kilka z nich trafiło już w dobre ręce, a reszta czeka jeszcze na swojego właściciela.  W związku ze zbliżającymi się mikołajkami wzięłam się ostro za robotę. Uśmiech obdarowanych wynagrodził zniszczone dłonie (bo oczywiście nie używam rękawic ochronnych). Tak, warto było!!!:)  Sprawdzałam poduszki można śmiało prać w pralce-napis nie schodzi:) Ach, jeszcze wieszak mikołajkowy! I do mnie przyszedł Mikołaj! w tym roku spisał się na medal, dostałam....szlifierkę!!!!:)  nowiutka, leciutka, wymarzona :) Idę teraz obdarować chłopca małego, który mam nadzieję nadal wierzy...:) ...
Read More
Kredensy popotopowe

Kredensy popotopowe

Ach, miałam takie plany na dzisiaj związane z moimi robótkami. Półka, tablica, wieszak wszystko to na mnie czeka......myślałam, że zabiorę się za to w weekend, ale dostaję gości i jedyne miejsce w którym muszę dzisiaj się wykazać to kuchnia. Tak więc wpadłam tutaj tylko na chwilę.  Były sobie dwa kredensy sosnowe (właściwie to nie do końca kredensy). Przyszła wielka woda i kredensy zalała.   O, tak zalała Dwa lata po powodzi wzięłam się za nie ostro. I służą dalej:) Jeden stoi w mojej "babcinej" altanie. Przerobiłam go metodą shabby chic, na środkowym froncie decoupage, nawet zasłonki uszyłam i to ręcznie:) a drugi w jadalni zamiast szybek zamontowałam siatkę hodowlaną, która świetnie pasuje do okuć (siatkę mocowałam zszywaczem tapicerskim). Na dolnych frontach zrobiłam transfer, tylko niestety jest dość niewyraźny. Robiłam go w pionie i widocznie nie docisnęłam zbyt mocno. Poza tym to był chyba jeden z pierwszych transferów na drewnie jaki robiłam - teraz już jestem wprawiona:) Wracam teraz do kuchni! ...
Read More