Nie wiem czy była zaczarowana i przenosiła do Narni, ale stała taka zniszczona i niechciana na strychu, to ją wzięłam. Niestety dowiedziałam się o niej zbyt późno i jedne drzwi od starej szafy zdążyły wylądować w piecu…. koronę miała jednak tak piękną, że rekompensowała wszystkie braki. Razem z szafą w prezencie dostałam korniki. Kupiłam jakiś środek kornikobójczy, […]

Więcej →

„…..wszystko się zdarzyć może, same zmyślają się historie,  sam się rozgryza orzech.”  Chyba jestem z niej dumna…. Tak, z całą pewnością jestem 🙂  A tu co? Malwina królową kuchni? aj, tam 😉  Na stół i krzesła czekałam i czekałam i czekałam……strugali go może 😉 Żyrandol kupiłam w super cenie w komisie meblowym, niestety komis już zlikwidowano […]

Więcej →

Dawno temu wzięłam się ostro za ławę, a właściwie ławo-skrzynię. Pamiętam, że ława stała zawsze w naszej kuchni i jako dziecko uwielbiałam na niej leżeć. Pomalowana była lakierobejcą na ciemnobrązowy kolor. Była bardzo praktyczna, bo mieściła w sobie rzeczy, dla których nigdy nie było miejsca. Postanowiłam ją odświeżyć. Przemalowałam, przetarłam i wstawiłam do przedpokoju:) I […]

Więcej →

Od dwóch lat tak sobie szlifuję, maluję,bejcuję itp. Powstało z tej pracy naprawdę sporo pięknych rzeczy. Mój zapał sięgnął zenitu gdy dostaliśmy dom po rodzicach. Chciałam zmienić wszystko, zrobić to po swojemu….a w myśl zasady „jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma” wzięłam się za przeróbki. I przyznaję, że zakochałam się […]

Więcej →

            Zabieram się do tego od dłuższego czasu – wiem po co mi ten blog, wiem dokładnie co chcę w nim umieszczać, czym się dzielić. I naprawdę, z ręką na sercu: CHCĘ….tyle tylko,że to nie jest łatwa sprawa! brak mi zdolności technicznych….ale tak myślę: szafę wyszlifuję,  poduchę uszyję, ba! naleśniki […]

Więcej →